Jak zostałem polakożercą.
środa, 15.06.2011, Kategoria: InnePoniżej zamieszczam odpowiedź na list Państwa Szarskich, którego treść została zamieszczona na łamach łódzkiej Gazety Wyborczej. Jest to tylko jeden z listów kierowanych publicznie a także prywatnie na moją skrzynkę mailową dotyczący uchwały przywołującej pamięć o Jerzym Kosińskim.
Zgodnie z najlepszą tradycją moczarowskich “partyzantów” obrzucany w nich jestem wszelkimi możliwymi epitetami, odsądzany od czci i wiary oraz uznawany zamiennie za idiotę pozostającego ślepym narzędziem w rękach wrogów Polski lub samodzielnego polakożercę.




